Jędrek siada tutaj.

Uważam, iż karygodnym niedopatrzeniem ze strony PKP jest fakt, że istnieją specjalne, oddzielne przedziały dla palących, nie ma zaś przedziałów dla zaświnionych, pijanych, popierdolonych jebanych dziadów.
Tak czy inaczej, Jędrek siada tutaj.

W kategorii Pamiętnik | 13 komentarzy

Liberté, égalité, fraternité ou la mort!

Człowiek szuka wzorców czarnych i białych. Naturalnym jego dążeniem jest ucieczka od konieczności myślenia, zautomatyzowanie mechanizmu podejmowania wszelkich decyzji poprzez wytworzenie szeregu zasad, szablonów sytuacji, opartych w ogólności na przyjętej uprzednio hierarchii wartości. Następnym krokiem jest wyhodowanie i pielęgnowanie w sobie głębokiej wiary, że ten ogólnikowy system zasad jest faktycznie uniwersalny i jedyny, że stanowi perfekcyjne odbicie wyimaginowanego absolutu, do którego chcielibyśmy się odnieść.

Wytwarzając w sobie taki automatyczny sposób wartościowania, człowiek łatwo może uwolnić się od konieczności żmudnej analizy każdego zjawiska, które pragnie ocenić – a z natury ludzkiej wynika, że pragnie ocenić wszystko, co widzi. Wystarczy jedynie podstawić do prostego wzoru i bez wysiłku produkujemy własną opinię na każdy temat, nie zagłębiając się niepotrzebnie w jego złożoną zwykle strukturę.

Dzięki takiemu postępowaniu wiemy jak sprawdzić, czy człowiek jest dobry, czy zły. Pewne ogólne założenia muszą być spełnione, by człowieka można było nazwać „moralnym”, „normalnym”, „mądrym” i, co za tym idzie, traktować go jak równego sobie. Istnieje kilka cech czy zachowań, które automatycznie kategoryzują daną osobę jako „dobrą” oraz cały szereg takich, dzięki którym natychmiastowo oceniamy ją jako „złą”. Z tymi ostatnimi zadawać się raczej nie należy, a w każdym razie nie ma powodu by traktować ich poważnie i z szacunkiem.
Wynika to wprost z faktu, że wybierając tylko minimalną ilość dominujących cech skracamy też do minimum wysiłek analitycznego myślenia. W ten sposób patrzymy na innych poprzez pryzmat wybranych przymiotów – na przykład morderca zostanie dla nas Mordercą i nikim innym i w zasadzie żadne inne cechy czy zachowania nie wpływają już na naszą ocenę jego osoby. Podobnie lubimy patrzeć na ludzi przez pryzmat ich orientacji seksualnej czy nawet wyznania i cała reszta traci wówczas znaczenie.

Powyższe refleksje nasunęły mi się w związku z „Biesami” mistrza Dostojewskiego, które miałem niedawno przyjemność przeczytać. Pan Fiodor z lubością przedstawia nam postaci, które upadły nieskończenie niżej, niż zwykła, banalna granica społecznego potępienia – którą każdy z nas z łatwością może, a czasem wręcz powinien, przekroczyć. Moralność tych ludzi jest tak zdumiewająco odmienna od klasycznej mieszczańskiej moralności, z którą identyfikuje się większość ludzi, że niekiedy aż ciężko jest mi uwierzyć, kiedy Dostojewski pragnie pokazać mi, że tak głęboko w piekle wciąż istnieje życie.

Aż śmiać się chce na myśl, że na codzień tak łatwo jest oceniać ludzi po pozorach, po jednym, powierzchownym spojrzeniu. Tutaj zaś, przy tej tragicznej wiwiseksji, gdzie bezlitośnie wyprute wnętrzności, gorące wciąż i pulsujące niezłomnym pragnieniem życia i czynu, Dostojewski podaje nam na nieheblowanych deskach rosyjskich stołów, mieszczańska moralność staje przerażona i bezsilna, gdyż widok ten wymyka się jakiemukolwiek wartościowaniu.

Czym mniej się myśli, tym wszystko jest prostsze. Jeśli jednak nie chce się być głupcem, często trzeba być łotrem. A łotrów tak łatwo jest ukrzyżować. Kto się odważy?
Trzeba być łotrem.

W kategorii Kultura i Sztuka, Refleksje, Tl;dr | 4 komentarzy

Arbeit macht Fleisch

Taki organiczny czuję się, gdy boli
Mnie mój worek gówna, albo gdy ma katar
To zwierzę, co żyje i zdycha powoli,
Śmieć, zdefiniowany w trzech wymiarach świata.

Jesteśmy padliną, piękniejszą niż morze
Ścierwem, doskonalszym ponad słońca wschody
Dziełem sztuki, wdzięcznym jak polarne zorze
Idealnym tworem z piachu, z ognia, z wody...

Najwspanialszy jest człowiek - temu nie zaprzeczysz -
Z wszystkich maszyn, kwiatów i mięs na tym świecie,
Lecz - jakże sekrety mam zgłębiać wszechrzeczy
Skoro mi przyszło zamieszkać w kotlecie?
W kategorii Copyright | 4 komentarzy

Powiedziałem: znam takie miejsce…

Pomost
Standardowy poniekąd kadr, który pojawiał się już na niejednym blogu. Dlaczego więc go tutaj wstawiam? Właściwie nie wiem.
Muszę jednak przyznać, ze z całego tego miejsca ów właśnie pomost lubię najbardziej. Szczególnie o szóstej rano, gdy wszyscy śpią… zawsze czuję się tam dobrze.

W kategorii Pamiętnik | 2 komentarzy