Rzekł Gilgamesz:
Mego snu słuchaj




Sen #28: Miniaturowy tukan

27.05.2016

W drodze z miasta A do miasta B napotkałem w lesie wyjątkowe stworzonko. Był to miniaturowy tukan. Chodził niespiesznie nieopodal ulicy i szukał sobie zarienek, jagódek i boróweczek, czy czym tam się one żywią. Trudno wyrazić słowami, jak bardzo był niewielki. Miał, ja wiem, może ze trzy centymetry.

Wydał mi się wówczas najbardziej uroczym zwierzęciem, jakie widziałem w życiu. Z całego serca zapragnąłem zabrać go do domu; niestety, powiedziano mi, że nie jest to możliwe, jest bowiem pod ochroną.

- Ach, miniaturowy tukanie - rzekłem doń ze smutkiem, - jakże będę za tobą tęsknić. Czy nigdy już się więcej nie spotkamy?

Miniaturowy tukan bez słowa podszedł do mnie i swym miniaturowym dziubkiem, niczym miniaturową maszynką do tatuażu, wystukał mi na palcu swój numer telefonu.


Komentarze

Tak, możesz komentować bez logowania się - kliknij "Nazwa" i zaznacz pole "Wolę pisać jako gość".


comments powered by Disqus